Przypadkowo usunąłem ważne pliki z mojego dysku USB i zorientowałem się dopiero po zapisaniu na nim innych elementów. Próbuję odzyskać usunięte pliki z USB, w tym dokumenty i zdjęcia, i nie jestem pewien, która metoda odzyskiwania lub jakie oprogramowanie są najbezpieczniejsze w użyciu. Naprawdę potrzebuję pomocy w ustaleniu najlepszego sposobu na ich przywrócenie bez pogarszania sytuacji.
Usuwanie z USB to inny bałagan niż pliki skasowane z dysku wewnętrznego. Wiele osób słyszy „sprawdź Kosz”, potem marnuje dziesięć minut i nic z tego nie ma. Większość pendrive’ów nie korzysta ze zwykłego mechanizmu Kosza w Windows, więc gdy usuwasz tam plik, Windows często traktuje to tak, jakby zniknął od razu.
Mimo to usunięty nie zawsze znaczy wymazany. Widziałem mnóstwo przypadków, w których dane pliku nadal siedziały na nośniku, podczas gdy system plików tylko oznaczył to miejsce jako wolne. Problem zaczyna się wtedy, gdy dalej kopiujesz coś na USB. Nowe zapisy mogą trafić na stare dane, a kiedy to się stanie, szanse odzysku szybko spadają. Mały nośnik, mały margines błędu. Nauczyłem się tego w irytujący sposób.
Jeśli dysk nadal pokazuje się w Windows i działa normalnie, wybrałbym oprogramowanie do odzyskiwania danych. Zatrzymałbym się i unikał samodzielnego odzysku, jeśli pojawi się którykolwiek z tych objawów:
- USB w ogóle nie jest wykrywane;
- zgłasza 0 bajtów albo jakiś losowy, błędny rozmiar;
- rozłącza się, jeśli kabel lub nośnik lekko się poruszy;
- wtyk jest wygięty, luźny albo pęknięty;
- nośnik robi się cieplejszy niż zwykle;
- brakujące pliki są na tyle ważne, że nie chcesz ich narażać.
Jeśli nic z tego nie pasuje, odzysk programowy to normalny następny krok.
Przed skanowaniem zrobiłbym szybkie kontrole, które ludzie pomijają. Przejrzyj komputer, zsynchronizowane foldery w chmurze, stare załączniki e-mail i każdą lokalizację kopii zapasowej, z której korzystasz. Nieraz znajdowałem „zgubione” pliki w Pobranych, co było trochę krępujące. Potem włącz ukryte pliki w Windows i sprawdź USB jeszcze raz. Czasem pliki wcale nie zostały usunięte. Zostały ukryte przez złą zmianę atrybutu albo przez malware. Sprawdź też foldery takie jak $RECYCLE.BIN, RECYCLER, RECYCLED albo .Trashes, jeśli nośnik miał kiedyś kontakt z Makiem. Małe szanse, ale nadal warte 30 sekund.
Gdy te kontrole będą zrobione, przeskanuj nośnik. Większość aplikacji do odzyskiwania działa według podobnego schematu, nawet jeśli menu wygląda inaczej:
- Zainstaluj program do odzyskiwania na komputerze, nie na USB.
- Podłącz pendrive.
- Wybierz USB z listy dysków.
- Uruchom skanowanie usuniętych albo utraconych plików.
- Pozwól skanowaniu się zakończyć. Nie przerywaj go w połowie, chyba że aplikacja się zawiesi.
- Użyj filtrów, typów plików albo wyszukiwania, aby zawęzić wyniki.
- Podglądaj pliki tam, gdzie aplikacja to obsługuje.
- Zapisz odzyskane pliki na PC, SSD, HDD albo innym USB, nigdy z powrotem na ten sam nośnik.
Ta ostatnia część ma większe znaczenie, niż ludziom się wydaje. Zapisywanie odzyskanych plików z powrotem na to samo USB to jeden z tych błędów, które popełnia się tylko raz. Możesz nadpisać inne usunięte dane, których jeszcze nie odzyskałeś.
Jeśli chcesz krótką wersję, Disk Drill to narzędzie, od którego bym zaczął. Przez lata testowałem sporo takich programów i przy zwykłych przypadkach usunięcia z USB to zazwyczaj najmniej irytująca opcja. Działa z typowymi systemami plików pendrive’ów, takimi jak FAT32, exFAT i NTFS. Interfejs jest wystarczająco przejrzysty, a funkcja podglądu oszczędza czas. Gdy plik poprawnie się podgląda, zwykle traktuję to jako dobry znak, że odzyskana kopia też się otworzy.
Jedna rzecz, która mi się spodobała, to to, że nadal wyciąga sensowne wyniki, gdy system plików jest częściowo uszkodzony. Robi skany sygnatur plików, więc nawet jeśli brakuje struktury folderów albo nazw, nadal masz szansę odzyskać zawartość pliku. Haczyk jest taki, że możesz skończyć z odbudowanymi plikami pod ogólnymi nazwami zamiast oryginalnych.
Druga opcja to PhotoRec. Jest darmowy i tak, potrafi wykopać naprawdę dużo. Używałem go kiedyś na uszkodzonej karcie i znalazł więcej, niż się spodziewałem. Ale sposób pracy z nim jest toporny. Nazwy często przepadają. Struktura folderów też często znika. Kończysz, ręcznie sortując sterty plików, a jeśli są ich tysiące, cały wieczór masz z głowy. Działa. Po prostu nie jest przyjemny w użyciu.
Na razie pominąłbym CHKDSK. Ludzie wrzucają go do każdego wątku o nośnikach, ale to narzędzie naprawcze, a nie do przywracania usuniętych plików. Zmienia struktury systemu plików, a tego nie chcę przed odzyskiem. Moja kolejność jest prosta: najpierw odzysk, potem naprawa.
Więc gdyby to było moje USB, przestałbym go teraz używać, zrobił szybkie sprawdzenie ukrytych plików i kopii zapasowych, a potem przeskanował go programem Disk Drill i odzyskał wszystko na inny nośnik. Jeśli USB zachowuje się niestabilnie w jakikolwiek fizyczny sposób, nie kusiłbym losu. Oddałbym go zamiast tego do punktu odzyskiwania danych.
Przestań zapisywać cokolwiek na USB. To teraz najważniejsze. Każdy nowy zapis zmniejsza Twoje szanse, szczególnie na małych pendriveach.
Zgadzam się z @mikeappsreviewer, żeby na początku pominąć CHKDSK. W jednym punkcie jednak trochę się różnię. Jeśli po usunięciu plików zapisałeś już nowe dane, nie oczekuj pełnego odzyskania struktury folderów. Skup się najpierw na zawartości plików, a dopiero potem na nazwach.
Co bym zrobił:
- Najpierw utworzył kopię bajt po bajcie całego USB, jeśli masz na to miejsce na komputerze. Użyj USB Image Tool lub podobnego programu.
- Uruchomił odzyskiwanie na obrazie, a nie na oryginalnym nośniku.
- Wypróbował dwa typy skanowania: skan usuniętych plików oraz skan sygnaturowy.
- Odzyskiwał pliki wyłącznie na komputer.
Dlaczego najpierw obraz? Jeśli kontroler USB działa niestabilnie, powtarzane skany tylko pogarszają sytuację. Jedna czysta kopia daje Ci więcej prób. To właśnie ten element wiele postów pomija.
Jeśli chodzi o oprogramowanie, Disk Drill to solidny wybór do odzyskiwania plików z USB. Obsługuje exFAT, FAT32, NTFS i dobrze wyświetla podgląd zdjęć oraz dokumentów. Jeśli podgląd się otwiera, Twoje szanse są większe. Jeśli Disk Drill nie odnajdzie nazw plików, posortuj wyniki według typu pliku i daty. Zdjęcia często odzyskują się w dobrym stanie nawet wtedy, gdy nazwy są już bezużyteczne.
W przypadku dokumentów wyniki są bardziej zróżnicowane. Plik DOCX lub XLSX często wraca w dobrym stanie, jeśli nie został nadpisany. Plik PST albo duży plik wideo jest trudniejszy do odzyskania.
Jeśli chcesz zobaczyć instrukcję krok po kroku, ten krótki poradnik wideo odzyskiwania danych z pendrivea jest łatwy do śledzenia.
Jedna brutalna prawda. Jeśli usunięte pliki znajdowały się w tym samym obszarze, gdzie trafiły nowe zapisy, żadne narzędzie nie naprawi nadpisanych danych. W takim momencie częściowe odzyskanie to najlepszy możliwy scenariusz.
Przestań używać USB, ale dodam jeszcze jedną rzecz, której @mikeappsreviewer i @himmelsjager tylko lekko dotknęli: jeśli pliki są naprawdę ważne, nie podłączaj pendrive’a w kółko „tylko żeby sprawdzić”. Pamięci flash są zaskakująco dobre w zamienianiu sytuacji możliwej do odzyskania w gorszą.
Skoro już zapisałeś na nim nowe rzeczy, odzyskanie danych jest teraz mieszanką szczęścia i typu pliku. Zdjęcia zwykle wracają lepiej niż pliki biurowe, jeśli tylko część starej przestrzeni została nadpisana. Duże dokumenty, archiwa i filmy mogą być bardziej trafione albo nie.
Co zrobiłbym inaczej:
- sprawdź, czy Windows File History, OneDrive, Google Drive, Dropbox albo autouzapisywanie Office miały kiedykolwiek kontakt z tymi plikami
- zajrzyj do Ostatnich plików w Wordzie/Excelu/Adobe, a nie tylko na sam USB
- jeśli pliki były w pewnym momencie skopiowane z twojego komputera, wyszukaj na komputerze fragment nazwy pliku albo rozszerzenie, zanim zaczniesz odzyskiwanie
- jeśli USB jest tani albo stary, załóż, że może mieć uszkodzone sektory i ogranicz odczyty do minimum
Trochę nie zgadzam się z podejściem „po prostu przeskanuj go teraz”. Jeśli pliki mają znaczenie, najlepiej najpierw zrobić obraz, ale jeśli nie wiesz jak, nie rób tego na siłę i nie powiększaj bałaganu. Do zwykłego odzyskiwania usuniętych plików z USB w Windowsie Disk Drill to prawdopodobnie najłatwiejszy punkt startowy, bo podglądy pomagają szybko ocenić, co da się uratować. Jeśli znajdzie pliki, ale ich podgląd jest uszkodzony, zwykle oznacza to, że nadpisanie już się wydarzyło.
Na razie pomiń też narzędzia do „naprawy”. Ludzie uwielbiają uruchamiać polecenia naprawcze o wiele za wcześnie, a potem zastanawiają się, czemu zmieniła się struktura katalogów.
Powiązana lektura, jeśli chcesz poczytać więcej praktycznych dyskusji o odzyskiwaniu danych z pendrive’a: Wskazówki dotyczące odzyskiwania danych z pendrive’a USB i doświadczenia użytkowników
Krótka wersja: odzyskuj na komputer, a nie z powrotem na USB. Jeśli odzyskane dokumenty otwierają się dziwnie albo zdjęcia są w połowie szare, to nie dlatego, że program jest głupi, tylko dlatego, że dane zostały nadpisane.
Jedna rzecz, którą dodałbym do tego, co powiedzieli @himmelsjager, @suenodelbosque i @mikeappsreviewer: sprawdź system plików USB, zanim założysz, że chodzi o zwykłe usunięcie. Jeśli to exFAT lub FAT32 i dysk został odłączony w niebezpieczny sposób, czasami wpis katalogowy ulega uszkodzeniu, podczas gdy dane pliku nadal tam są. W takim przypadku aplikacje do odzyskiwania mogą pokazywać pliki z błędnymi nazwami, wpisy o zerowym rozmiarze lub zduplikowane fragmenty. Nie zawsze oznacza to całkowitą utratę.
Nieco nie zgadzam się też z podejściem, że struktura folderów jest drugorzędna w każdym przypadku. W przypadku dokumentów biurowych oryginalne nazwy i ścieżki mogą mieć duże znaczenie, jeśli miałeś kilka podobnych wersji. Dlatego podczas skanowania nie sortuj tylko według typu. Sortuj też według daty modyfikacji i rozmiaru. To może pomóc szybciej zidentyfikować właściwą kopię niż sama nazwa pliku.
Jeśli używasz Disk Drill, zalety są dość oczywiste:
- łatwy podgląd zdjęć, plików PDF i dokumentów
- obsługuje popularne formaty USB
- filtrowanie jest prostsze niż u wielu konkurentów
- dobre rozwiązanie dla mieszanych typów plików na nośnikach flash
Wady:
- głębokie skanowanie może zwrócić dużo bałaganu
- oryginalne nazwy nie zawsze są zachowane
- duże odzyskiwanie może być trudne do uporządkowania
- nie jest cudownym rozwiązaniem na nadpisane sektory
Moje zdanie jest takie: jeśli zapisałeś już nowe pliki na pendrivie, najpierw skup się na małych dokumentach i zdjęciach. Często mają większą szansę przetrwać niż duże filmy czy archiwa, bo zajmują mniej bloków. Poza tym, jeśli odzyskane pliki JPG otwierają się częściowo na szaro albo dokumenty zgłaszają błędy uszkodzenia, nie obwiniaj od razu programu. To zwykle oznacza uszkodzenie przez nadpisanie.
Tak więc tak, oprogramowanie do odzyskiwania danych to właściwy krok, a Disk Drill jest rozsądnym pierwszym wyborem. Po prostu nie oceniaj wyników według tego, czy coś znalazł. Oceniaj je po tym, czy podgląd się otwiera i czy rozmiar pliku wygląda wiarygodnie. To mówi więcej niż sama liczba odzyskanych plików.

